Gran Tour

gran-tour-slide
Podziel się z innymi!Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestShare on StumbleUponShare on TumblrTweet about this on TwitterEmail this to someone

Wycieczka, dzięki której możemy zobaczyć dlaczego Gran Canaria nazywana jest kontynentem w miniaturze. Podróż zaczyna się wcześnie rano (ale nie, nie jest to czwarta – zdążycie zjeść śniadanie), a środkiem transportu jest autobus. Zwiedzaniu towarzyszy przewodnik, który przedstawi wiele ciekawych faktów na temat wyspy, jej mieszkańców, klimatu i zabytków. Nie wiem, czy Grand Tour organizowane przez poszczególne biura podróży mają tą samą trasę, opiszę więc w skrócie to, w którym sama uczestniczyłam.


Trasa wycieczki wiedzie wgłąb, jednocześnie w górę wyspy.

droga na szczyt wulkanu

Pierwszy postój na szczycie krateru wulkanu Caldera de Bandama, a potem jedziemy jeszcze wyżej w góry. Polecam zabrać ze sobą jakiś sweter, bo na wysokości 1700 m n.p.m. może być wam trochę chłodno.

Po zaliczeniu punktu widokowego zjeżdżamy w dół, omijając Arucas…

Arucas Kościół San Juan Bautista

by zwiedzić po drodze urokliwy Teror. W międzyczasie z pewnością organizatorzy zadbają o wasze żołądki – my jedliśmy obiad w malowniczo położonej restauracji gdzieś w górach. Nie ominęło nas także odwiedzenie przepięknego ogrodu botanicznego – obowiązkowy przystanek dla miłośników spacerów wśród egzotycznej flory.

Powrót to niesamowite widoki kanaryjskich wąwozów i odrobina adrenaliny, gdy autokar pokonuje ostre zakręty na wąskich górskich trasach, które jedynie niewielka barierka dzieli od stromego, skalistego zbocza. Nie polecam siedzenia przy oknie osobom z lękiem wysokości i słabymi nerwami.

gran-canaria-gory

gory-gran-canaria

gory-2

gran-canaria-grand-tour

gran-canaria-gory-2

gory

droga-do-maspalomas

Podsumowanie:

Wycieczka doskonale obrazuje bogatą przyrodę Gran Canarii, której historię przedstawia nam przewodnik. Nie trzeba się przy tym zbytnio nachodzić, gdyż większość widoków podziwiamy z okien autokarów. Jak dla mnie niestety wycieczka zbytnio ograniczała moją potrzebę eksploracji. Nie mogłam zapuścić się w ciekawe zakątki, bo już trzeba było wracać do autobusu. Zdjęcia też robiłam w przelocie, a w dodatku najczęściej przez szybę. Aż dziw, że jakieś wyszły! Przy okazji zrobiłam sobie jedynie smaczek, by poznać te wszystkie miejsca dokładniej, niestety miałam poczucie, że zdecydowanie za mało zobaczyłam.
Jeżeli planujecie podróż w towarzystwie osób starszych, albo sami zbytnio nie przepadacie za spacerami, wycieczka może okazać się bardzo trafionym punktem programu.

Jeśli natomiast tak jak ja macie naturę badacza – rozważcie wypożyczenie samochodu i samodzielną wyprawę po wyspie. Zwłaszcza, że na Gran Canarii jest jeszcze mnóstwo innych miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć (przeczytacie o nich w kolejnych artykułach np. „Nurkowanie na Gran Canaria”), więc auto polecam wynająć co najmniej na trzy dni.

Cena ok. 60 EUR z obiadem

Podziel się z innymi!Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestShare on StumbleUponShare on TumblrTweet about this on TwitterEmail this to someone

Napisz komentarz

Gran Canaria wakacje